Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Poza blogiem jest fajnie

Jakiś czas temu słuchałam podcastu Michała Szafrańskiego, w którym padło stwierdzenie, że jeśli bloger nie ma nic z prowadzenia bloga to traci motywację i najczęściej przestaje prowadzić bloga. 
Prawda.
Ja z prowadzenia bloga nie mam absolutnie nic i bardzo długo mi to nie przeszkadzało w jego prowadzeniu. Założyłam go z potrzeby pisania i dlatego trwał przez cały czas. Może się wydawać, że pisanie postów i prowadzenie bloga to nic takiego ale dopiero ten, kto sam spróbuje, wie że wymaga o sporego zaangażowania.
U mnie zaangażowanie bez motywacji nie występuje. Prawdą jest, że sama nie przykładałam się do rozwoju tego miejsca tak, jak teoretycznie powinnam. Ale! Blog nigdy nie był moim planem na życie. Nie wiązałam z nim rozwoju zawodowego czy planu na osiągnięcie jakiegoś dochodu. Nie spinałam się z powodu statystyk, nie próbowałam tworzyć zaangażowanej społeczności. Nie zamierzam tego robić nadal, a blog zostanie. Pisać będę ale tylko wtedy, kiedy odczuję taką potrzebę. Jeśli ze mną zo…

Zrób coś dla siebie


Pisałam już o tym, że baby są inne i że nie potrafią chorować. Dzisiaj chciałam wspomnieć o tym jak bardzo o siebie nie dbamy. 

Lekceważymy swoje potrzeby na rzecz innych, odkładamy siebie na później, zapominamy o sobie. Oczywiście kupujemy ubrania, kosmetyki i dbamy o zewnętrze ale co z tego, kiedy wnętrze pozostaje w rozsypce. 

Moja teściowa opowiadała mi ostatnio o tym jakiego hopla miała na punkcie sprzątania. To znaczy nadal ma ale sił sprawczych brak więc nauczyła się odpuszczać. Mycie okien raz w tygodniu, szafek w kuchni codziennie, odkurzanie i mycie podłóg nawet kilka razy dziennie. Przy tym normalnie pracowała i zajmowała się dwójką dzieci. Robiła to dla innych i bo co ludzie powiedzą. Nie miała czasu dla siebie, była wiecznie zmęczona i czuła się niedoceniona bo ona biega ze szmatą, a nikt jej nie podziękuje. 

Prawda jest taka, że nikt nie doceni tego co robimy. Prawdopodobnie do momentu kiedy tego zabraknie albo w ogóle. Dlatego musimy doceniać się same. Dbać o zewnętrze i wnętrze. Sprawiać sobie przyjemności. Odpuszczać. W końcu to z samym sobą spędzamy najwięcej czasu i to o siebie przede wszystkim musimy dbać. 


Popatrzmy na facetów. Oni są dla siebie zawsze najważniejsi. Nie przemęczają się. Nie poświęcają. Nie rezygnują z siebie. Umówmy się - mówię ogólnie. Wiem że są inne przypadki. Jak myślicie, dlaczego faceci czasami odchodzą do innych? Bo te inne nie są udręczone, zmęczone, mają czas i ochotę. Mają w sobie życie. Uśmiechnięte oczy. Jasne że im łatwiej bo na przykład nie mają dzieci, bo są same i dbają tylko o siebie. Właśnie dbają o siebie. Niestety czasami same jesteśmy sobie winne. Głównie przez to ze zapominamy o sobie w związku. Bo wyręczamy faceta we wszystkim, bo on przecież musi odpocząć bo taki jest zmęczony. A faceta trzeba trochę przystosować do życia w rodzinie. Nauczyć że nie jest panem i władcą, który tylko wymaga. Poza tym wszystkim uważam, że trzeba mieć swoje życie, żeby wpuścić do niego kogoś innego.

Związek partnerski na tym właśnie polega, na partnerstwie. Wczoraj zmogło mnie choróbsko i Chomicki sam musiał zrobić zakupy na nadchodzący tydzień. Wyprawiłam go do sklepu jak matka wysyłający swoje dziecko na pierwszy dzień w szkole. Słodkie to było ale ludzie! Toż to dorosły facet, myślicie że nie potrafi sam zrobić zakupów? Potrafi, tylko ja mu nie pozwalam 😏 Fakt też, że zwyczajnie lubię spędzać z nim czas nawet na tak prozaicznych czynnościach jak zakupy spożywcze. Niemniej, nikomu się krzywda nie stała.

Ten problem pojawia się nie tylko u kobiet będących w związku. Kobiety samotne też potrafią o sobie zapomnieć. Często celowo. Mamy skłonność do uciekania od tego, co nam się nie podoba w nas samych i szukamy wtedy czegoś, co zajmie nasz czas i umysł. A to źle! 

Bardzo ważne jest, abyśmy pamiętały o sobie każdego dnia bez względu na to w jakiej sytuacji jesteśmy. Znajdowały czas dla siebie i tylko siebie. Nie rezygnowały z siebie na rzecz czegokolwiek. Nie odpuszczały i szły na ustępstwa. Nie. Obudźmy w sobie małego egoistę i bierzmy z życia trochę więcej.


Dziękuję, że jesteś :) Jeżeli podobał Ci się ten wpis i chcesz poznać mnie bliżej:

  • polub Antyspołecznego Susła Obsesjonistę na Facebooku otrzymasz powiadomienie, o nowym poście tuż po jego publikacji,
  • podglądaj na  Instagramie dowiesz się co też Suseł wyrabia, co je, pije, czyta i gdzie się podziewa, kiedy nie ma go na blogu

Komentarze

Popularne posty