Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Zbiornik #8 czyli nowości majowe i czerwcowe bo tak mi różowo

Dzisiaj mam dla Was zbiór nowości z maja i czerwca oraz polecajki do poczytania i pooglądania. Z opóźnieniem ale to u mnie już normalne 😀
Moją absolutną obsesją w maju stały się przekąski typu panini. Trafiłam na tą kanapkę przez przypadek,  byłam bardzo głodna,  a w kawiarni w której byłam umówiona z koleżanką nie było nic innego co wyglądało dla mnie na jadalne.  Spróbowałam więc i to jest to. Jem je co wieczór i ciągle  wprowadzam inne dodatki. Jednak mozzarella i rukola muszą być. To podstawa. Jednym słusznym dodatkiem wydaje się póki co  boczek. #teamboczek i tyle. Co gorsza w swój nałóg wprowadziłem Chomickiego i chyba będę miała na sumieniu nie tylko swoje nadprogramowe kilogramy.

Zabawne jest to,  że wcześniej wręcz nienawidziłam rukoli. Wydawała mi się obrzydliwa. Teraz nie wyobrażam sobie dnia bez niej. Liczę na to że suma pozytywnych właściwości wszystkich składników,  których używam do robienia panini będzie równoważyła ich wady

Zaczęłam zabawę w ogród na balkonie…

Suseł Jesienny

Źródło: Google ;)
Ostatnie dwa tygodnie miałam bardzo aktywne dlatego w tym tygodniu zamierzam robić tylko niezbędne minimum. Praca, obiad, hulanie i pod kocyk. Do mojego centrum dowodzenia, które Chomicki nazywa gniazdem.
Plany mam bardzo ambitne: czytać, grać, oglądać, kolorować. Wszystko to mogę robić nie podnosząc tyłka z kanapy. Zwyczajnie mi się nie chce. Zresztą, czy zawsze musi się chcieć?
Oczywiście gdzieś tam po głowie kołaczą mi się myśli o różnych ''powinnaś, musisz, wypadałoby'' ale co tam. Kanapa i koc tym razem wygrywają. Przebijają nawet szukanie zaproszeń ślubnych, a to wiele mówi o moim aktualnym nastawieniu  do świata.
Nie mam ochoty  oglądać wiadomości, bo świat chwilowo nie wydaje się atrakcyjnym miejscem. Nie mam ochoty na spacery bo zimno i ciągle coś pada (chociaż udało mi się w końcu kupić ciepłą kurtkę z kapturem, w bardzo atrakcyjnej cenie :P ). 
Kanapa, koc, laptop, Kundel, kredki i kolorowanki. Wystarczy na ten tydzień. Plus Chomicki w międzyczasie, nie jestem w końcu odludkiem :)
Odkryłam ostatnio Instagrama, Homebooka i kilka fantastycznych blogów, na których przepadam na długo. Sprawiłam sobie kolejny zestaw kolorowanek, od których nie mogę się oderwać, a po głowie chodzi mi inna twórcza aktywność. Na razie sza! bo nie wiem co z tego wyjdzie.  Seriale kuszą jak dawno nie kusiły. Typowy Suseł Jesienny ;)
O mamuniu, tyle tego jest.... 

Dziękuję, że jesteś :) Jeżeli podobał Ci się ten wpis i chcesz poznać mnie bliżej:
  • polub Antyspołecznego Susła Obsesjonistę na Facebooku otrzymasz powiadomienie, o nowym poście tuż po jego publikacji,
  • podglądaj na  Instagramie dowiesz się co też Suseł wyrabia, co je, pije, czyta i gdzie się podziewa, kiedy nie ma go na blogu.

Komentarze

Popularne posty