Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Zbiornik #8 czyli nowości majowe i czerwcowe bo tak mi różowo

Dzisiaj mam dla Was zbiór nowości z maja i czerwca oraz polecajki do poczytania i pooglądania. Z opóźnieniem ale to u mnie już normalne 😀
Moją absolutną obsesją w maju stały się przekąski typu panini. Trafiłam na tą kanapkę przez przypadek,  byłam bardzo głodna,  a w kawiarni w której byłam umówiona z koleżanką nie było nic innego co wyglądało dla mnie na jadalne.  Spróbowałam więc i to jest to. Jem je co wieczór i ciągle  wprowadzam inne dodatki. Jednak mozzarella i rukola muszą być. To podstawa. Jednym słusznym dodatkiem wydaje się póki co  boczek. #teamboczek i tyle. Co gorsza w swój nałóg wprowadziłem Chomickiego i chyba będę miała na sumieniu nie tylko swoje nadprogramowe kilogramy.

Zabawne jest to,  że wcześniej wręcz nienawidziłam rukoli. Wydawała mi się obrzydliwa. Teraz nie wyobrażam sobie dnia bez niej. Liczę na to że suma pozytywnych właściwości wszystkich składników,  których używam do robienia panini będzie równoważyła ich wady

Zaczęłam zabawę w ogród na balkonie…

Miesiąc w zdjęciach #10



Na występie przepraszam, że post pojawia się  tak późno. Listopad zaczął się dla mnie bardzo intensywnie. Doba dziwnie się skurczyła i znalezienie 2 h na przygotowanie postu to wyższa filozofia. Zdjęć nie ma wiele, przez połowę miesiąca chorowałam, przez drugą połowę dochodziłam do siebie ;) więc w większości siedziałam w domu. Ale przechodźmy do meritum.



Jesień zaczęła się pięknymi kolorami i słońcem.



Piękne plenery z drogi ;)



Może i dni są piękne ale poranki zimne i wilgotne. Jak nie mgła to deszcz ;)



Zresztą, co tam, że zimno. Pięknie jest ;D



Testowałam świetną metodę kręcenia włosów na ręcznik papierowy, którą dojrzałam u designeyourlife.pl ;) Szybko, taniutko i świetny efekt.



Siedząc w domu na L4 nadrabiałam zaległości filmowe...



... i trzymałam się diety. Bardzo restrykcyjnej. Mając do wyboru ryż i kukurydzę, zawsze postawię na to drugie.



Kiedy już wychynęłam z domu trafiłam na Supełka ;) Dzieciństwo mi się przypomniało ;)



Jednak bardzo szybko wróciłam do dorosłości ;) Stół before.



Stół after. Dorośli się bawią, dzieci śpią. Najsłodsze dziecko świata zostawiło mi swoje chrupki i butlę. Chyba mnie jednak lubi ;P



Absolutnie nie ma lepszych ;)



Jak to było? Jak znajdziesz w papryce małą papryczkę to znaczy, że będziesz mieć dziecko? Według tego powinnam już mieć całe plemię dzieciaków ;)



Kolejne kulinarne uzależnienie. Ten zestaw: pyyyyyyyyyycha ;D



Po jedzeniu i piciu Susełek szedł grzecznie do łóżeczka, a rano do pracy. Znowu zimno, ciemno, mokro...


Dziękuję, że jesteś :) Jeżeli podobał Ci się ten wpis i chcesz poznać mnie bliżej:
  • polub Antyspołecznego Susła Obsesjonistę na Facebooku otrzymasz powiadomienie, o nowym poście tuż po jego publikacji,
  • podglądaj na  Instagramie dowiesz się co też Suseł wyrabia, co je, pije, czyta i gdzie się podziewa, kiedy nie ma go na blogu.

Komentarze

Popularne posty