Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Zbiornik #8 czyli nowości majowe i czerwcowe bo tak mi różowo

Dzisiaj mam dla Was zbiór nowości z maja i czerwca oraz polecajki do poczytania i pooglądania. Z opóźnieniem ale to u mnie już normalne 😀
Moją absolutną obsesją w maju stały się przekąski typu panini. Trafiłam na tą kanapkę przez przypadek,  byłam bardzo głodna,  a w kawiarni w której byłam umówiona z koleżanką nie było nic innego co wyglądało dla mnie na jadalne.  Spróbowałam więc i to jest to. Jem je co wieczór i ciągle  wprowadzam inne dodatki. Jednak mozzarella i rukola muszą być. To podstawa. Jednym słusznym dodatkiem wydaje się póki co  boczek. #teamboczek i tyle. Co gorsza w swój nałóg wprowadziłem Chomickiego i chyba będę miała na sumieniu nie tylko swoje nadprogramowe kilogramy.

Zabawne jest to,  że wcześniej wręcz nienawidziłam rukoli. Wydawała mi się obrzydliwa. Teraz nie wyobrażam sobie dnia bez niej. Liczę na to że suma pozytywnych właściwości wszystkich składników,  których używam do robienia panini będzie równoważyła ich wady

Zaczęłam zabawę w ogród na balkonie…

Miesiąc w zdjęciach #9


Przygotowując posty z tej serii zauważyłam, że z miesiąca na miesiąc robię coraz mniej zdjęć. Całą winę zwalam niniejszym na mój telefon, który od dłuższego czasu odmawiał posłuszeństwa, a dzisiaj całkiem przestał ze mną współpracować. Do soboty muszę jakoś przetrwać, a potem (jeśli dobrze pójdzie) będę mogła robić dla Was zdjęcia o dużo lepszej jakości. Tymczasem...


Nasza dobranocka - ''Hannibal''. Zanim trafiłam na ten serial, myślałam że Antony Hopkins był idealny w roli Lectera. Zmieniam zdanie. Ten facet jest po prostu tak odpychający, że nie mogę na niego patrzeć, ale z drugiej strony nie mogę przestać tego oglądać bo jest tak fascynujący ;) Mads Mikkelsen wg fanów grywa tylko w dobrych filmach. Tego nie jestem w stanie ocenić, ale jego umiejętności aktorskie, w tym zmian wizualnych, mnie osobiście powalają.


Z zupełnie innej beczki - tworzenie firmowych gratisów. W wolnych chwilach wcielamy się w świstaki i zawijamy sreberka. Uwielbiam takie odmóżdżające zajęcia ;)


Się nosi. Jeden z moich najlepszych wyborów obuwniczych od dłuższego czasu.


Ewidentny koniec lata zmusił mnie do wyjęcia kurtki z czeluści szafy. Mam ją 3 lata i nadal jestem zakochana. Będę ją nosić, aż się rozpadanie ;)


Dogadujemy się....


Nadal koloruję. Czyżby jednak nie słomiany zapał?


Nareszcie! Jedyny telewizyjny show, który oglądam. Coś mi się Edzia rozmazała.


Kot w butach. Biada temu, kto spróbuje je zabrać.


 Jeszcze trochę kolorowania. Rozglądam się powoli za kolejnymi zestawami kolorowanek, darmowe wzory z sieci jakoś mi nie podchodzą.


Little pleasure ;)


Chmury od linijki.


Rano morze, wieczorem jelitówka. Sama sobie współczuję.


Powaliło mnie na 3 dni, jedyne do czego byłam zdolna to wpatrywanie się w monitor/telewizor. A skoro już się na coś gapić, niech będzie przyjemnie: Robert Downey Jr  w roli Iron Mana. Oczarował mnie rolą Sherlocka Holmesa, a Iron Man to idealne dopełnienie.
Zazwyczaj tak w okolicy września zaczynam myśleć o Wigilii, o prezentach. Nie mogę się już doczekać. Marzą mi się święta pełne śniegu ale nie wiem czy jest na to szansa. Jak myślicie?

Dziękuję, że jesteś :) Jeżeli podobał Ci się ten wpis i chcesz poznać mnie bliżej:
  • polub Antyspołecznego Susła Obsesjonistę na Facebooku otrzymasz powiadomienie, o nowym poście tuż po jego publikacji,
  • podglądaj na  Instagramie dowiesz się co też Suseł wyrabia, co je, pije, czyta i gdzie się podziewa, kiedy nie ma go na blogu.

Komentarze

Popularne posty