Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Zbiornik #8 czyli nowości majowe i czerwcowe bo tak mi różowo

Dzisiaj mam dla Was zbiór nowości z maja i czerwca oraz polecajki do poczytania i pooglądania. Z opóźnieniem ale to u mnie już normalne 😀
Moją absolutną obsesją w maju stały się przekąski typu panini. Trafiłam na tą kanapkę przez przypadek,  byłam bardzo głodna,  a w kawiarni w której byłam umówiona z koleżanką nie było nic innego co wyglądało dla mnie na jadalne.  Spróbowałam więc i to jest to. Jem je co wieczór i ciągle  wprowadzam inne dodatki. Jednak mozzarella i rukola muszą być. To podstawa. Jednym słusznym dodatkiem wydaje się póki co  boczek. #teamboczek i tyle. Co gorsza w swój nałóg wprowadziłem Chomickiego i chyba będę miała na sumieniu nie tylko swoje nadprogramowe kilogramy.

Zabawne jest to,  że wcześniej wręcz nienawidziłam rukoli. Wydawała mi się obrzydliwa. Teraz nie wyobrażam sobie dnia bez niej. Liczę na to że suma pozytywnych właściwości wszystkich składników,  których używam do robienia panini będzie równoważyła ich wady

Zaczęłam zabawę w ogród na balkonie…

Norwegia według Harrego Hola

Źródło

O Jo Nesbo słyszałam dużo ale jakoś długo nie było mi z nim po drodze. W bardzo nieokreślonych planach miałam zamiar przeczytać coś tego autora. Czas mijał, Nesbo pisał kolejne książki, a ja nadal po nie nie sięgałam. Któregoś dnia w bibliotece wpadły mi w ręce ''Upiory'', jedna z książek o komisarzu Harrym Holu.
Przez pierwsze kilkanaście stron męczyłam się okrutnie. Nudne to było i jakieś takie nieciekawe. Przebrnęłam przez nie i okazało się, że Nesbo pisze naprawdę przyzwoicie. Spodobała mi się fabuła, a już najbardziej postać zmęczonego życiem komisarza H.H. Nesbo zainteresował mnie tak, że upolowałam resztę książek o komisarzu oraz kilka pozostałych jego autorstwa.
Pomijam całkowicie kunszt pisania bo często podobają mi się nawet średnich lotów autorzy. Dla mnie liczą się dwie rzeczy: bohater i historia, w dowolnej kolejności. Świetna historia z bezjajecznym bohaterem doprowadzi mnie do płaczu, a świetny bohater w historii, w której nic się nie składa, sprowadza na mnie nerwicę.
Harry H. wyjątkowo oberwał od życia, ale nie ukrywajmy - często sam się o to prosił. Alkoholik i początkujący ćpun, który absolutnie nie ma szczęścia do kobiet. Genialny policjant, który rozwikła każdą sprawę, chociaż często się myli - co szczególnie mi się spodobało. Nie wierzę w ludzi nieomylnych.Jego życie to huśtawka, albo świeci triumfy jako jedyny w Norwegii specjalista od seryjnych morderców, albo pali opium  w jakimś zapyziałym pokoju hotelowym w Hong Kongu.
Historie tworzone przez Nesbo ciągle mnie zaskakują. Przeczytałam już prawie wszystkie jego książki i z każdą było tak samo. Facet trzyma poziom i to wysoki. Wszystko się składa w niezwykle logiczną całość, ale nie wcześniej niż tuż przed samym końcem, więc do ostatniej strony nie jestem w stanie przewidzieć jak skończy się dana historia.
Zastanawia mnie mocno obraz Norwegii, a szczególnie Oslo, który wyłania się z książek Nesbo. Wbrew obiegowej opinii, że jest to miasto piękne, czyste, spokojne i poukładane, Nesbo serwuje nam wizję, w której pełno jest narkomanów i pijaków, którzy mają nawet przeznaczone tylko dla nich miejsca w mieście gdzie mogą bezkarnie kupić/sprzedać/wziąć narkotyki oraz morderców, których trzeba się wystrzegać na każdym kroku. Miastem rządzi polityka, a na mniejsze i większe grzeszki przymyka się oko na rzecz większego dobra. Znikąd pojawiają się mordercy, których intrygi wstrząsają społeczeństwem.
Chciałam napisać, że Nesbo mnie urzekł, ale nie - urzekł mnie Harry Hole i za to autorowi wielkie dzięki.

Dziękuję, że jesteś :) Jeżeli podobał Ci się ten wpis i chcesz poznać mnie bliżej:
  • polub Antyspołecznego Susła Obsesjonistę na Facebooku otrzymasz powiadomienie, o nowym poście tuż po jego publikacji,
  • podglądaj na  Instagramie dowiesz się co też Suseł wyrabia, co je, pije, czyta i gdzie się podziewa, kiedy nie ma go na blogu.

Komentarze

Popularne posty