Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Poza blogiem jest fajnie

Jakiś czas temu słuchałam podcastu Michała Szafrańskiego, w którym padło stwierdzenie, że jeśli bloger nie ma nic z prowadzenia bloga to traci motywację i najczęściej przestaje prowadzić bloga. 
Prawda.
Ja z prowadzenia bloga nie mam absolutnie nic i bardzo długo mi to nie przeszkadzało w jego prowadzeniu. Założyłam go z potrzeby pisania i dlatego trwał przez cały czas. Może się wydawać, że pisanie postów i prowadzenie bloga to nic takiego ale dopiero ten, kto sam spróbuje, wie że wymaga o sporego zaangażowania.
U mnie zaangażowanie bez motywacji nie występuje. Prawdą jest, że sama nie przykładałam się do rozwoju tego miejsca tak, jak teoretycznie powinnam. Ale! Blog nigdy nie był moim planem na życie. Nie wiązałam z nim rozwoju zawodowego czy planu na osiągnięcie jakiegoś dochodu. Nie spinałam się z powodu statystyk, nie próbowałam tworzyć zaangażowanej społeczności. Nie zamierzam tego robić nadal, a blog zostanie. Pisać będę ale tylko wtedy, kiedy odczuję taką potrzebę. Jeśli ze mną zo…

Miesiąc w zdjęciach #3


Nie wiem kiedy minął kolejny miesiąc. Z ilością zdjęć tradycyjnie szału nie ma, nie potrafię wyrobić w sobie nawyku ich robienia. O wiele bardziej wolę skupić się na danym momencie niż na tym, że muszę zrobić zdjęcie.

  
Kiedyś na dobranockę oglądałam Smerfy, dzisiaj zdecydowanie wolę Muldera i Scully ;)

Ambitny spacer z moimi dziewczynami - całą drogę pod górkę. Za to jak się schodziło.....

Budyń waniliowy z sokiem malinowym, kocham i wielbię. Sok własnej roboty, inne nie wchodzą w grę!

Hello Kitty - Kiss My Ass :D

 Podczas minimalistycznych porządków u mojej mamy trafiły się i takie skarby ;) ''Wojownicze żółwie ninja'' albo ''Dziadek do orzechów'' były zajeżdżone niemal na śmierć.


Moja pierwsza komórka ;D Jaka ja byłam z siebie wtedy dumna! 

Najmniejszy słoń świata - jedyny element z mojej wielkiej kolekcji, który ocalał z porządków.


Kawa z M., na którą umawiałyśmy się od pół roku. Poprosiłam o największą ...

  

No i moje pierwsze selfie. Poznajcie Susła. Obowiązkowo w toalecie, następna w kolejce jest winda ;D  Podsuńcie jeszcze jakieś typowe miejsca bo nieobeznana z tematem jestem.


Pracownia lodów rządzi. Kocham ich kreatywność. Tym razem Piękna Helena i Oreo ;D


Jak już zdarzy mi się oglądać TV to zazwyczaj ''Nasz nowy dom''. Trochę na zasadzie terapii pod tytułem ''Inni mają gorzej''.


Z serii: What???





Takie zdjęcia dostaję od mojej mamuśki na dzień dobry.


Twister ser - bekon to moja obsesja ostatnich tygodni. Mogę nic nie jeść cały dzień, ale twisterek być musi.


Chomicki zaprowadził mnie do okna i rzekł: ''Popatrz, kochanie. Mamy dom nad rozlewiskiem''.


Darłowo - nasz sposób na relaks. O dziwo, nawet w sezonie.


Końcówka miesiąca deszczowa i ponura. Bez kaloszy ani rusz. Najlepszy prezent wszech czasów

 Na monitorze za to lato w pełni. My Sunny Resort uzależnienie totalne.
.


Komentarze

Popularne posty