Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Poza blogiem jest fajnie

Jakiś czas temu słuchałam podcastu Michała Szafrańskiego, w którym padło stwierdzenie, że jeśli bloger nie ma nic z prowadzenia bloga to traci motywację i najczęściej przestaje prowadzić bloga. 
Prawda.
Ja z prowadzenia bloga nie mam absolutnie nic i bardzo długo mi to nie przeszkadzało w jego prowadzeniu. Założyłam go z potrzeby pisania i dlatego trwał przez cały czas. Może się wydawać, że pisanie postów i prowadzenie bloga to nic takiego ale dopiero ten, kto sam spróbuje, wie że wymaga o sporego zaangażowania.
U mnie zaangażowanie bez motywacji nie występuje. Prawdą jest, że sama nie przykładałam się do rozwoju tego miejsca tak, jak teoretycznie powinnam. Ale! Blog nigdy nie był moim planem na życie. Nie wiązałam z nim rozwoju zawodowego czy planu na osiągnięcie jakiegoś dochodu. Nie spinałam się z powodu statystyk, nie próbowałam tworzyć zaangażowanej społeczności. Nie zamierzam tego robić nadal, a blog zostanie. Pisać będę ale tylko wtedy, kiedy odczuję taką potrzebę. Jeśli ze mną zo…

Otaczają mnie niedźwiedzie

Ostatnio otaczają mnie niedźwiedzie.

Moim ulubionym jest Marzymiś. Jest sympatyczny, optymistyczny i z nim mam ochotę spędzać jak najwięcej czasu ale trzymam go na dystans. Póki co. Marzy mi się własne mieszkanie, wyjazd do Szkocji i pohasanie po zielonych wzgórzach. 
Źródło

Drugim misiem, za którym nie przepadam i szukam sposobu na pozbycie się go jest Niechcemiś. Ten drań jest podstępny, nie rzuca się tak od razu w oczy i potrafi świetnie się maskować, nie ma to jak pięć lat w Navy Seals. Człowiek niczego się nie spodziewa, a tu nagle hop i masz Niechcemisia na plecach. Kompletnie i totalnie nie chce mi się czytać ustawy, którą naprawdę muszę przeczytać, zrozumieć i zapamiętać.

Źródło

Trzeci miś jest wyjątkowo natrętny, wabi się Chciałobymiś, to kuzyn Marzymisia. Ostatnio nie opuszcza mnie na krok. Chciałabym tak pożreć kilka twisterów z bekonem z KFC, zagryźć je kilkoma krówkami własnej roboty.... To nie ciąża tylko nietypowe upodobania ;)


Źródło


Czwarty miś jest podobnie problematyczny jak drugi, ale na niego nie ma sposobu. Niepodobamiś. Rozglądam się za torebką, wymagania mam niewielkie i co z tego? Nic mi się nie podoba.

Źródło

Obiegowa opinia, że misie są słodkie i przytulne ma się nijak do tej czwórki. Może Marzymiś jest, ale pozostałe nie bardzo. Jakiś pomysł jak sobie z irytującą trójcą poradzić? Marzymisia nie oddam, ale resztę proszę bardzo. Przygarnie ktoś? Nie jedzą dużo, są tylko wyjątkowo upierdliwe.

Komentarze

Popularne posty