Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Poza blogiem jest fajnie

Jakiś czas temu słuchałam podcastu Michała Szafrańskiego, w którym padło stwierdzenie, że jeśli bloger nie ma nic z prowadzenia bloga to traci motywację i najczęściej przestaje prowadzić bloga. 
Prawda.
Ja z prowadzenia bloga nie mam absolutnie nic i bardzo długo mi to nie przeszkadzało w jego prowadzeniu. Założyłam go z potrzeby pisania i dlatego trwał przez cały czas. Może się wydawać, że pisanie postów i prowadzenie bloga to nic takiego ale dopiero ten, kto sam spróbuje, wie że wymaga o sporego zaangażowania.
U mnie zaangażowanie bez motywacji nie występuje. Prawdą jest, że sama nie przykładałam się do rozwoju tego miejsca tak, jak teoretycznie powinnam. Ale! Blog nigdy nie był moim planem na życie. Nie wiązałam z nim rozwoju zawodowego czy planu na osiągnięcie jakiegoś dochodu. Nie spinałam się z powodu statystyk, nie próbowałam tworzyć zaangażowanej społeczności. Nie zamierzam tego robić nadal, a blog zostanie. Pisać będę ale tylko wtedy, kiedy odczuję taką potrzebę. Jeśli ze mną zo…

Pozytywny kop energii



Jeszcze parę lat temu mówiłam o sobie, że jestem optymistką. Później coś się zmieniło, tak niezauważalnie i nagle obudziłam się pewnego dnia i stwierdziłam, że non stop się martwię, smucę, mam uczucie, że coś mnie przygniata. Nie, że od razu depresja, nie przesadzajmy, ale coś było nie tak. Małe problemy urosły do rangi dramatów. Wszystko mnie denerwowało, drażniło. Niczym nie cieszyłam się tak naprawdę. Początek tego roku zaczęłam z dobrym nastrojem, ale z dnia na dzień miałam tendencję zniżkową.
Przypadkiem. Całkowitym i totalnym przypadkiem trafiłam na bloga Proste jest piękne. Trafiłam na wpis ''Jak ćwiczyć szczęście''. Na początku spojrzałam na to tak sceptycznie, pomyślałam ''ot kolejna mądrala mówi jak mamy żyć''. Przeczytałam. 
Nie powiem ''otworzyły mi się oczy'', ''nagle wszystko stało się jasne''. Nie olśniło mnie. Zatkało raczej.
Pomyślałam ''jakie to proste''. Bo w szczęściu nie ma nic skomplikowanego. 
Dzięki Kasi, która jest autorką bloga, mam za sobą kilkanaście naprawdę pięknych dni i świadomość, że przede mną jest ich jeszcze więcej.
Przeczytajcie o tworzeniu szczęścia, zerknijcie też na ''Jak osiągać swoje cele''. Dla mnie blog Kasi jest wyjątkowo inspirujący, może zmieni coś również w Waszym życiu? 

Tradycyjnie, zapraszam na kolejne wpisy i do komentowania. Jeśli macie coś co Was inspiruje, piszcie.

Komentarze

Popularne posty