Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Zbiornik #8 czyli nowości majowe i czerwcowe bo tak mi różowo

Dzisiaj mam dla Was zbiór nowości z maja i czerwca oraz polecajki do poczytania i pooglądania. Z opóźnieniem ale to u mnie już normalne 😀
Moją absolutną obsesją w maju stały się przekąski typu panini. Trafiłam na tą kanapkę przez przypadek,  byłam bardzo głodna,  a w kawiarni w której byłam umówiona z koleżanką nie było nic innego co wyglądało dla mnie na jadalne.  Spróbowałam więc i to jest to. Jem je co wieczór i ciągle  wprowadzam inne dodatki. Jednak mozzarella i rukola muszą być. To podstawa. Jednym słusznym dodatkiem wydaje się póki co  boczek. #teamboczek i tyle. Co gorsza w swój nałóg wprowadziłem Chomickiego i chyba będę miała na sumieniu nie tylko swoje nadprogramowe kilogramy.

Zabawne jest to,  że wcześniej wręcz nienawidziłam rukoli. Wydawała mi się obrzydliwa. Teraz nie wyobrażam sobie dnia bez niej. Liczę na to że suma pozytywnych właściwości wszystkich składników,  których używam do robienia panini będzie równoważyła ich wady

Zaczęłam zabawę w ogród na balkonie…

Muuuuuu....siałam je popełnić - KRÓWKI



Nie mogłam się oprzeć... Trafiłam w necie na przepis na krówki. Jak można oprzeć się krówkom???
Ja nie potrafię.
Wyszły przepyszne ale tak ekstremalnie kruche, że nie udało się ich pokroić w równą kosteczkę. Mam krówkowe bryły :)



Stopień kruchości zależy od długości gotowania krówek, ja gotowałam dosyć długo bo około godziny. Następnym razem zrobię ciągutki.
Przepis, z którego korzystałam znalazłam na blogu Ema Mija. Jest bardzo prosty:
  • mleko skondensowane słodzone,
  • szklanka cukru,
  • 50 gram masła,
  • szczypta soli (opcjonalnie).

Moja wersja przepisu trochę się różni ze względu na to, że nie mogę jeść cukru_
  • puszka mleka skondensowanego niesłodzonego,
  • półtorej szklanki ksylitolu (zdecydowanie za dużo, następnym razem dam pół szklanki),
  • 50 gram masła (masła - nie margaryny).

Do garnka o grubym dnie wlewamy mleko, wsypujemy cukier i gotujemy do momentu, aż całość zrobi się krówkowa - karmelowa. Co jakiś czas mieszamy. Kiedy masa jest już karmelowa wrzucamy do niej masło i od tego momentu musimy ''wisieć'' nad garnkiem i energicznie mieszać bo może się przypalić. 
W trakcie gotowania trzeba też uważać, aby całość nie wykipiała przy mieszaniu. Kilka razy bałam się, że będę miała krówkę na kuchence, ale udało mi się opanować sytuację zmniejszając gaz.
No i właśnie, ja robiłam krówki na kuchence gazowej, na średnim ogniu. Moja przyjaciółka J. robiła je na płycie indukcyjnej, na małym "ogniu'' i jej zajęło to 4 godziny, a w efekcie krówki i tak były półmiękką masą. Nie wiem czy rodzaj kuchenki ma znaczenie, dajcie znać co o tym myślicie, czy próbowaliście i czy macie jakieś patenty na krówki.


P.S. Pisanie tylko w poniedziałki i czwartki jest zbyt ograniczające, umówmy się na 3 posty w tygodniu, bez planowania konkretnych dni.

Komentarze

Popularne posty